Irański żołnierz stracił nogę, by uratować życie psa

Irański żołnierz stracił nogę, by uratować życie psa

Ostatnia aktualizacja: 06 stycznia, 2019

Mohammad to irański żołnierz, który kocha zwierzęta. Jego słowa stały się działaniem w momencie, kiedy uratował życie psa uwięzionego za ogrodzeniem wykonanym z drutu kolczastego obok pola minowego.

Jego działania kosztowały go utratę nogi, ale w żadnym wypadku tego nie żałuje. Irański żołnierz poświęcił swoje zdrowie po to, aby uratować życie psa.

Irański żołnierz, który kocha zwierzęta i jego historia…

“Zrobiłbym to jeszcze raz”- mówi Mohammad, którego nazwisko brzmi Bakhtar. Ten 19-latek mieszka w Iranie – kraju, którym od samego początku wstrząsały konflikty. Jest to również państwo, gdzie różne ludzkie interpretacje islamu prowadzą do złego traktowania psów.

Jednak bohaterski czyn Mohammada spowodował – przynajmniej na razie – rozejm między różnymi stanowiskami politycznymi i religijnymi. Być może otworzyło to małe pogwałcenie nadziei, aby futrzani towarzysze byli bardziej akceptowani.

W chwili wypadku Mohammad wykonywał służbę wojskową. Został mu tylko jeden rok więcej.

Dowiedz się jak młody Irańczyk zaryzykował swoje życie, by uratować psa

Bakthar pewnej zimnej nocy odbywał służbę, kiedy nagle usłyszał pełne płaczu skowyki. Szybko zorientował się, że dochodzą one od małego psa, który zahaczył się o drut kolczasty płotu znajdującego się obok pola minowego.

Irański żołnierz

Bez wahania młody człowiek ruszył na pomoc zwierzęciu. Aby jednak uwolnić psa, musiał oprzeć nogę na części miny.

Pies uciekł, gdy tylko Irański żołnierz go uwolnił. Jednak los Mohammada był już zapieczętowany. Kilka sekund później nastąpił wielki wybuch, który okaleczył jedną z jego dolnych kończyn.

Historia Bakhtara rozprzestrzeniła się jak wirus i doszła nawet do mediów

Irański żołnierz został pilnie przewieziony do szpitala w miejscowości Tabriz, położonej w północno-wschodniej części kraju. Jednak lekarze nie mogli nic zrobić, by uratować jego nogę i trzeba ją było amputować.

Wkrótce jego historia stała się bardzo nagłośniona na portalach społecznościowych, zwłaszcza na Twitterze i Telegramie. Potem już można było o tym przeczytać w gazetach i obejrzeć w telewizji.

Z tego powodu szpital, w którym się zatrzymał, został zaatakowany przez dziennikarzy, urzędników państwowych i zwykłych ludzi. Wszyscy chcieli podziękować Mohammadowi za jego heroiczną postawę.

Na początku nic nie świadczyło o tym, że Bakhtar jest sunnitą. Jest to mniejszość religijna w Iranie, gdzie dominującą grupę stanowią szyici.

Działanie, które sprawiło, że wszyscy zapomnieli o różnicach religijnych i politycznych

Wiele osób martwiło się o przyszłość tego młodego człowieka i oferowali mu wszelką pomoc.

Nawet wiceprezydent Iranu Masoumeh Ebtekar pogratulował Mohammadowi i nazwał go “przykładem honoru i dumy dla każdego Irańczyka”. Zaproponował mu także pracę w Organizacji Ochrony Środowiska (EPO) pod jego opieką.

Młody człowiek nazwał tę propozycję “marzeniem z dzieciństwa”. Mamy nadzieję, że się spełni! Dodatkowo wierzymy, że ta sytuacja może przyczynić się do tego, że psy będą bardziej akceptowane w społeczeństwie rządzonym głównie przez prawa islamskie.

Lepsza przyszłość dla Mohammada i psów w świecie islamskim

Kiedy wrócił do Marivan – miasta, w którym mieszka, w regionie Kurdystanu, młody człowiek został powitany przez tłum. Wielu ludzi przyniosło na jego cześć transparenty i kwiaty, aby okazać mu uznanie.

Bakhtar opowiadał, że dorastał w małym miasteczku. Dodaje, że zawsze miał psa i kochał przyrodę. Jednak życie zdecydowało, że potem musiał przenieść się do miasta, aby uczęszczać do liceum i pracować, więc nie miał szansy posiadania zwierzęcego towarzysza.

Życie zawsze coś daje, a coś zabiera, teraz da mu szansę bycia szczęśliwym w dobrej pracy i w otoczeniu zwierząt, które tak bardzo kocha.