Maltretowanie psów i współczucie

Maltretowanie psów i współczucie

Ostatnia aktualizacja: 23 lipca, 2018

Maltretowanie psów zawsze było powszechnym zjawiskiem. Obecnie dzięki internetowi i mediom społecznościowym jesteśmy bardziej świadomi przypadków znęcania się nad psami i ich porzucania.

Pierwszą reakcją na takie historie jest zazwyczaj współczucie. Mówimy na przykład: “biedactwo” i czujemy litość dla zwierzaka. Prawda jest jednak taka, że te uczucia są bezowocne i nie pomagają zwierzętom w cierpieniu. Lepszą reakcją jest nauczyć się jak pomóc maltretowanym psom. W dzisiejszym artykule przedstawimy kilka kwestii, nad którymi warto się zastanowić.

Litość: bezużyteczne uczucie

Emocje są mimowolne, nie możemy ich tłumić lub stać się obojętnym. Człowiek jednak jest istotą rozumną i możemy zmienić nasz sposób myślenia, by zmienić nasze uczucia.

Uczucie litości dla tych, którzy mają mniej szczęścia niż my, szczególnie jeżeli są to zwierzęta, które są bezbronne i nigdy nie robią niczego by zasłużyć na złe traktowanie. Zwierzęta zawsze są bezbronne, a ludzie potrafią być bardzo okrutni.

Musimy uświadomić sobie, że uczucie litości jest paraliżujące i nie przynosi ulgi cierpiącym zwierzętom. Ten rodzaj smutku sprawia, że czujemy się źle i to wszystko. Z punktu widzenia tych, którzy potrzebują pomocy jest to całkowicie bezużyteczne uczucie.

smutny maltretowany  pies

Co więcej powinniśmy mieć świadomość, że uczucie żalu może się przekształcić w rozczulanie się nad sobą i źle skończyć się dla maltretowanych zwierząt, w tym przypadku psów.

Jak reagować na maltretowanie psów

Zamiast odczuwać jedynie smutek, możemy nauczyć się także innych emocji. Każde uczucie, które wprowadzi zmianę sytuacji maltretowanych zwierząt będzie znacznie bardziej użyteczne.

By przekształcić uczucia,powinniśmy zmienić sposób myślenia. Na przykład zamiast myśleć “biedactwo” możemy zastanowić się: “Co mogę zrobić, żeby chronić zwierzęta przed prześladowaniem?”.

Zamieńmy uczucie żalu na przekonanie. To pozwoli nam zrobić coś co naprawdę pomoże konkretnemu psu i wielu innym. Zamiast czuć paraliżujący żal, zaczniemy reagować produktywnie na maltretowanie psów i robić coś konkretnego dla tych, którzy tego potrzebują.

Tym “czymś” może być na przykład pomoc w namierzeniu właściciela, który znęca się nad swoim psem. W ten sposób pomożemy ocalić czworonoga, a być może nawet osobiście go zaadoptować.

Współczucie i żal

Możemy również zamienić uczucie żalu na współczucie co może przynieść podobne rezultaty: wtedy znacznie łatwiej będzie nam zrobić coś użytecznego. Współczucie popycha nas by ulżyć innym w cierpieniu i  sprawia, że czujemy potrzebę zmiany złej sytuacji.

Kiedy widzimy chore zwierzę na poboczu drogi i po prostu nam go żal, możemy pokręcić głową z powodu frustracji, ale najprawdopodobniej pojedziemy dalej.

Z drugiej strony jeżeli widok chorego zwierzęcia leżącego na poboczu drogi wzbudzi w nas współczucie i podejmiemy działania, by zatrzymać się, podnieść je i zawieźć do weterynarza –współczucie sprawi, że zwierzę otrzyma odpowiednią pomoc medyczną.

Współczucie oraz przekonanie dają nam siłę i inspirują do zmiany sytuacji zwierzęcia teraz i w przyszłości. W teraźniejszości ochronimy je przed bezpośrednim niebezpieczeństwem. Zabezpieczymy także jego przyszłość, bo współczucie nie pozwoli nam poprzestać i postaramy się znaleźć mu kochającą rodzinę, która zajmie się nim do końca jego życia.

Żal można również zamienić na bardziej produktywne uczucie. Zamiast rozmyślać nad straszną przeszłością tego psa, możemy skupić się na tym jak szybko potrafi on zapomnieć o przeszłości i uporać się z nią.

Pamiętaj, że psy mają niezwykłą zdolność adaptacji i wytrzymałość, które pozwalają im szybko zapomnieć o ciężkich doświadczeniach.

Dlatego też radość z obecnej sytuacji psa, który przetrwał ciężkie chwile jest znacznie lepsza niż rozczulanie się nad jego trudną przeszłością. Nie są one ofiarami, lecz istotami, które potrafiły przetrwać bardzo bolesny czas, są bohaterami, mają siłę by wydostać się z piekła, mimo trudności, które mogą je czekać w przyszłości.

Nigdy więcej użalania się

Kiedy stajemy twarzą w twarz z psem, który był w przeszłości maltretowany lub porzucony, zazwyczaj wczuwamy się w jego sytuację i rozumiemy ich przerażenie i lęk. Możemy zrobić wiele dla zwierzęcia w tej sytuacji, ale zawsze powinniśmy unikać użalania się nad nim.

Patrząc na psa oczami pełnymi żalu wyrażamy swoje obawy i strach, a pies doskonale to wyczuje. Jeżeli martwimy się, pies również się martwi. Nadal będzie się bał. Musimy być więc bardzo ostrożni postępując z takim psem, by skutecznie pomóc mu dojść do siebie.

maltretowanie psów wzbudza w nas żal

Z drugiej strony jeżeli sami przyjmiemy do domu psa z bolesną przeszłością, będziemy z radością obserwować jego postępy a nasz nowy przyjaciel nabierze pewności siebie. Będziemy towarzyszyć mu i wspierać na drodze do zdrowia.

Jak pomóc maltretowanym psom

Kiedy czytamy informację na temat znęcania się nad zwierzętami możemy zrobić znacznie więcej niż tylko czuć żal. Na przykład, możemy wspierać kogoś, kto przygarnął porzuconego psiaka i pomóc zapłacić za weterynarza lub karmę.

Kolejną pożyteczną rzeczą jaką możemy zrobić to pomóc w poszukiwaniu bezpiecznego domu, który zechce się nim zająć. Na przykład zostać członkiem Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami , by skutecznie reagować na maltretowanie psów i efektywnie zmniejszać ilość przypadków znęcania się nad zwierzętami w przyszłości.

Powinniśmy aktywnie nagłaśniać problem cierpienia zwierząt i podejmować konkretne kroki w celu niesienia im pomocy. Każdy ochotnik, każda pomocna para rąk w schronisku dla zwierząt jest bardzo potrzebna. Ochotnicy dosłownie ratują im życie.

Pamiętaj, współczucie maltretowanym psom nie pomoże – ważne są konkretne działania. Litość paraliżuje i uniemożliwia nam działanie – a właśnie działanie to coś czego maltretowane psy naprawdę potrzebują.