Pies uratował swojego pana w atakach z 9/11

27 września, 2018

Przeczytajcie tą niesamowitą historię, która wydarzyła się w Ameryce w dniu ataków z 11 września- dzielny pies uratował swojego pana!

W każdą rocznicę ataku terrorystycznego na Bliźniacze Wieże “Twin Towers” w Nowym Jorku ludzie spotykają się przy licznych pomnikach poświęconych wszystkim ofiarom i ocalałym. W tym artykule możesz przeczytać o jednej ze wzruszających historii, które wydarzyły właśnie tego strasznego dnia. Dowiedz się jak pies uratował życie swojego pana.

Niewidomy mężczyzna i jego pies przewodnik – wspomnienie trudnych i przerażających chwil

Minęło już prawie 18 lat od czasu zamachów z 11 września. Wspomnienia kolumbijskiego inżyniera, pana Omara Eduardo Rivery i jego psa przewodnika o imieniu Salty, wciąż poruszają wiele serc. Przeczytaj o tym bohaterskim psie i jak ocalił życie swojego niewidomego pana.

Przeczytaj także: Wypadek Airbus A320 w Alpach- jak to się stało?

W tym pamiętnym dniu pan Rivera (będący osobą niewidomą) pracował na 71 piętrze w Pierwszej wieży World Trade Center, w której mieściły się biura urzędów do spraw usług informacyjnych i technologii portu w Nowym Jorku i New Jersey. Pies przewodnik był u jego boku cały dzień, jak zawsze.

W pewnym momencie pan Rivera usłyszał głośny huk i poczuł, że budynek się trzęsie. Uświadomił sobie także, że jego zwierzę jest bardzo zdenerwowane i wyjątkowo zmartwione. Postanowił więc złapać swojego psa za smycz i ruszyć razem z nim w kierunku wyjścia awaryjnego, aby wyprowadzić go z budynku.

Inżynier Riviera opowiada, że od razu czuł, że wyjście z tej sytuacji przy życiu będzie bardzo trudne. Nie tylko z powodu jego niepełnosprawności, ale także z powodu panującej dookoła paniki. Ludzie krzyczeli i zbiegali po schodach, panował chaos. Każdy starał się jak najszybciej opuścić budynek.

Jak pies uratował swojego pana

18 lat po tragedii Omar Eduardo Rivera przywołuje wspomnienia o swoim ukochanym i wiernym psie przewodniku.

W tej trudnej kryzysowej sytuacji życiowej, pan Rivera postanowił uratować swojego psa. Puścił smycz i kazał psu uciekać bez niego. Ale kilka minut później Salty niespodziewanie powrócił do swojego właściciela. Zwierzę odmówiło opuszczenia jego boku. Pies uratował swojego pana w terrorze i chaosie pierwszej wieży World Trade Center.

Przeczytaj także: Posiadanie zwierząt domowych odmładza nas o 10 lat

Pośród gruzów, dymu, samolotu tkwiącego w budynku i uciekających ludzi – oboje mogli opuścić budynek tylko w jeden sposób – schodząc 70 pięter po schodach.

Makabryczna podróż trwała ponad godzinę. Kiedy wyczerpany mężczyzna i jego pies przewodnik w końcu dotarli na ulicę, zwierzę mogło doprowadzić swojego właściciela do bezpiecznego obszaru, gdzie czekały już odpowiednie służby.

Wkrótce wieża zawaliła się, grzebiąc w swych gruzach wiele ofiar.

Salty pies, który wiernie wytrwał przy swoim panu

“Właśnie wtedy zdałem sobie sprawę, że Salty kochał mnie tak samo, jak ja kochałem jego”- wspomina Rivera, który w 2001 roku miał 44 lata. Lojalność jego psa przewodnika pozwoliła mu nadal żyć i cieszyć się rodziną. Był w stanie poznać i bawić się ze swoimi wnuczkami, które urodziły się kilka lat po ataku terrorystycznym.

Pies uratował swojego pana
Przeczytaj także: Wyjątkowy pies- niewidomy labrador retriever przetrwał tydzień w lesie

Salty, piękny Golden Retriever, kontynuował towarzyszenie niewidomemu inżynierowi jeszcze przez jakiś czas. Pies ostatecznie zmarł w 2008 roku. Jednak przed śmiercią był wielokrotnie odznaczany za swoje bohaterskie działania.

Wśród nagród, które otrzymał ten dzielny pies, był Medal Dickina. Medal jest przyznawany przez Stowarzyszenie Weterynarii dla Zwierząt Chorych. Pies przewodnik inżyniera Rivery został przeszkolony w 1998 r. przez fundację Guiding Eyes for the Blind  (Prowadzące oczy dla niewidomych) w Yorktown Heights w Nowym Jorku.

Psy – zwierzęta, które tyle dla nas robią

Pisząc o dniu 11 września nie możemy też nie wspomnieć o innych dzielnych psach biorących udział w akcji ratowniczej. Po straszliwym ataku terrorystycznym na Bliźniacze Wieże, zaangażowano wiele psów, które pomagały odszukiwać ofiary przywalone pod gruzami zawalonych budynków.

Jednak Salty nie był jedynym psem przewodnikiem w budynkach zaatakowanych przez samoloty 11 września. Była tam między innymi suczka Roselle. Poprowadziła swojego niewidomego właściciela, Michaela Hingsona, z 78. piętra w tej samej wieży.

Następnie to szlachetne zwierzę – Labrador Retriever – nie tylko poprowadziło swojego właściciela w bezpieczne miejsce, ale i pomogła także 30 innym osobom uciec z tego tragicznego miejsca. Ten pies uratował swojego pana i wiele innych istnień!

W tej historii najważniejsze są miłość, lojalność i poczucie odpowiedzialności psów. Pomogły one przetrwać swoim właścicielom chwile zagrożenia życia. To ich charaktery i wierność sprawiają, że coraz częściej słyszymy hasła takie jak: “pies uratował swojego pana”. Powinniśmy być im wdzięczni za ich oddanie!