Psie buziaki to nie najlepszy pomysł

Psie buziaki to nie najlepszy pomysł

Ostatnia aktualizacja: 26 stycznia, 2019

Nasze psy okazują nam swoje uczucia na wiele sposobów. Najczęściej używają do tego języka. Często liżą nas po twarzy, a nawet uszach. Są to czułe buziaki w psiej wersji.

Jednak różne badania dowodzą, że dodatkowo zwierzę za pośrednictwem tego mięśnia otrzymuje ważne informacje o nas. To wyjaśnia, dlaczego pies wie, czy jesteśmy smutni czy szczęśliwi. Od najmłodszych lat nasze psy uczą komunikować się z nami za pomocą języka.

Jak widać, nie jest to tylko demonstracja uczuć. W wielu przypadkach chodzi o to, aby przekazać nam, że akceptuje nas, jako lidera grupy. Te psie całusy mogą dostarczyć nam wielu informacji.

Niektórzy eksperci twierdzą, że zwierzę używa swojego języka do odkrywania swojego środowiska i nawiązywania relacji z otoczeniem.

Psie buziaki – rodzaje

Istnieje wiele rodzajów psich buziaków. Są takie, którzy wyrażają miłość, uczucie lub pożądanie. Są krótsze i dłuższe, ale przede wszystkim bardzo mokre.

Mimo, że są to bardzo intensywne buziaki nie ma w nich zmysłowości ani erotyki. Przeciwnie jest to czuły sposób poznania nas, odkrywania nas, a przez to lepszego zrozumienia.  

kobieta całująca swojego psa

Psia reakcja na nasze odczucia

Ci, którzy mieli psy wiedzą o tym. Obecnie badania naukowe potwierdzają również pogląd, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Ale to nie wszystko. Psy reagują na ludzkie emocje i są wrażliwe na nasz smutek i nasz niepokój.

W wielu przypadkach lizanie jest gestem wsparcia w obliczu ludzkiego bólu. Jeśli jesteśmy szczęśliwi pies zbliży się do nas z oznakami chęci do zabawy. Ale jeśli płaczemy nasze zwierzę zareaguje lizaniem naszych rąk i twarzy. W ten sposób lizanie ma dać nam wsparcie w obliczu bólu.

Jak widzimy, pies jest w stanie odczuwać empatię, postawić się na naszym miejscu i poczuć na swój sposób to, co czujemy my.

Powody, dla których nie powinniśmy całować naszego psa

Psy często grzebią w śmieciach. I to zachowanie może stać się przekaźnikiem zarazków. Ale jest coś jeszcze. Kiedy witamy się z innymi ludźmi robimy to zazwyczaj całując w policzek. Ale jeśli pies wita się z innym psem, zwykle idzie powąchać jego tył i często zdarza się, że dochodzi do kontaktu pysk-odbyt.

Możemy obserwować, kiedy wychodzimy z naszym zwierzakiem na spacer, jak zbliża się do odchodów innych psów, wącha je itp. To zachowanie może być również potężnym narzędziem do rozsiewania się zarazków, wirusów i bakterii wszelkiego rodzaju.

Przykłady konsekwencji

Pewna kobieta ze Wielkiej Brytanii zaraziła się infekcją poprzez ślinę swojego harta. Nie wiedziała nawet, że coś jest z nią nie tak, dopóki nie zobaczyła, że rozmawiając przez telefon z członkiem rodziny zaczęła mieć trudności w mówieniu.

Kiedy służby medyczne przybyły do jej domu kobieta leżała już na krześle, a jej stan pogarszał się z każdą minutą. Wyszła z tego żywa, ale musiała leczyć się silnymi antybiotykami.

Przyczyną infekcji była bakteria Capnocytophaga canimorsus, często występująca w ustach psów i kotów. Nie jest to odosobniony przypadek, 13 podobnych warunków zostało zarejestrowanych w Wielkiej Brytanii.

pies dający buziaka

 Przeprowadzone badania

Przez cały 2011 r. w Japonii przeprowadzane zostały badania podczas których zebrano próbki płytki nazębnej od 66 psów i 81 ludzi, którzy odwiedzali szkoły dla psów i kliniki dla zwierząt w Okayama w Japonii.

Podczas badania próbek okazało się, że zarówno usta właścicieli, jak i zwierząt zawierają bakterie, które mogą być przenoszone przez pocałunek.

To, co znaleźli, to bakterie związane z paradontozą, chorobą dziąseł, która może powodować choroby serca, nerek i cukrzycę. Uważa się, że paradontoza jest główną przyczyną utraty zębów w wieku dorosłym.