Tur – charakterystyka przodka bydła domowego

22 stycznia, 2021
Tur to wymarłe zwierzę, które jest bliskim krewnym znanych nam udomowionych krów i byków. Jednak postęp w inżynierii genetycznej może przywrócić go światu.

Tur (Bos primigenius primigenius) jest przodkiem udomowionych krów i byków. Wędrował swobodnie po równinach, aż do zniknięcia w 1627 roku. W dzisiejszym artykule przybliżymy Ci imponujące cechy tego ogromnego ssaka.

Debata taksonomiczna – tur czy żubr?

Aż do XVII wieku większość europejskich naukowców i przyrodników zaliczała tury oraz żubry do tej samej kategorii. Twierdzili oni również, że był to wspólny przodek współczesnego bydła.

Jednak w XVIII wieku niektórzy przyrodnicy zaczęli twierdzić, że zwierzęta te były w rzeczywistości dwoma odrębnymi gatunkami:

  • Tury, dzicy przodkowie byków
  • Żubry, obecni bliscy krewni
tur na trawie

Jak widać, istniały dwie szkoły myślenia. Jedna, która twierdziła, że to jeden gatunek bydła, i ta, która twierdziła, że są dwoma oddzielnymi gatunkami. Wszystko zaczęło się zmieniać po kilku odkryciach skamieniałości w XIX wieku.

Ich przegląd doprowadził do zrozumienia, że tury i żubry są znacznie różne. W rzeczywistości niektórzy przyrodnicy, tacy jak Bojanus, zmienili zdanie i przyjęli teorię dwóch gatunków za słuszną.

Charakterystyka tura

Tur przypominał nieco ogromnego byka, tylko z bardziej dzikimi cechami. Jego waga mogła z łatwością osiągnąć tonę, a zwierzę mogło mieć około 2 metrów wysokości – nieco mniej niż tur amerykański.

Tak więc, choć tury były podobne do współczesnego bydła, to równie wiele rzeczy je odróżniało:

  • Miały znacznie większą i cięższą czaszkę, która podtrzymywała ich rogi; mogła urosnąć nawet do 90 cm
  • Ponadto ich nogi były dłuższe, bardziej elastyczne i umięśnione
  • Wreszcie, miały dosyć atletyczną muskulaturę, zwłaszcza w okolicach szyi u samców

Zachowanie i siedlisko

Badacze uważają, że tury żyły w stadach zdominowanych przez jednego lub dwóch samców. Poprzez walki ustanawiały hierarchię społeczną. Miały one miejsce głównie w okresie godowym – jak u większości ssaków.

Jeśli zaś chodzi o ich środowisko, prawdopodobnie często odwiedzały polany leśne i brzegi rzek obok wspomnianych łąk. W rzeczywistości utrata tego siedliska była głównym czynnikiem ich wymarcia (więcej o tym poniżej).

Tur – historia naturalna

Tur a ekspansja w Eurazji

W epoce pliocenu klimat był chłodniejszy. W związku z tym w Eurazji było wiele łąk zielnych. Dało to wielką przewagę adaptacyjną zwierzętom, takim jak wołowate, które są już przyzwyczajone do zimnej pogody dzięki futrze i roślinożerności.

Prawdopodobnie z tego powodu tury rozprzestrzeniły się po całej Eurazji, różnicując się w różne podgatunki, z których część została udomowiona.

Udomowienie – pochodzenie obecnego inwentarza żywego

Według kilku badań podczas rewolucji neolitycznej w różnych częściach świata doszło do dwóch udomowień.

  • Na subkontynencie indyjskim, dając początek obecnemu zebu (Bos primigenius indicus)
  • W Europie, dając początek krowom i bykom (Bos taurus indicus)

Wyginięcie

Podobnie jak większość fauny plejstoceńskiej, tury utraciły swoje siedliska. Zwierzęta te miały mniej miejsc do życia z powodu ekspansji upraw i polowań przez człowieka.

Jak widać, w średniowieczu ich populacja została znacznie zmniejszona do zaledwie kilkuset osobników. Ostatnie z nich zamieszkiwały polskie lasy, gdzie stanowiły ekskluzywne trofeum myśliwskie królów. Według przekazów ostatni osobnik, samica, zginął w Puszczy Jaktorowskiej w 1627 roku.

“Wskrzeszenie genetyczne” tura

W ostatnich latach ludzie proponowali różne programy, aby spróbować uzyskać okazy jak najbardziej podobne do oryginalnego tura.

Naukowcy robią to, krzyżując rasy domowe o cechach przodków, z których niektóre już zaczynają znikać. Niektóre z tych ras to sayagüesa, limia i pajuna, maremmana i maronesa.

Materiał genetyczny tura pochodzi ze szczątków kopalnych, a naukowcy spodziewają się, że do 2025 roku uda im się uzyskać najbardziej podobny do niego okaz.

“Obecnie jesteśmy w czwartej generacji krzyżowania i prognozuje się, że do 2025 roku będziemy mieć ostateczny okaz – są to przybliżone obliczenia. Nie będzie w 100% przypominał oryginalnego tura, ale będzie bardzo podobny.”

-Ronald Goderie, dyrektor Fundacji Taurus-

stado przeżuwaczy

Jednak jedną z rzeczy, które będą trudne do odzyskania, jest charakter i zachowanie wymarłego tura, dotkniętego wiekami udomowienia.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu.