Lucyfer – sparaliżowany kot pomaga innym

25 sierpnia, 2018

Jeżeli tylko usłyszymy imię Lucyfer, to od razu mamy skojarzenia z czymś nadprzyrodzonym, mrocznym i złym. Jednakże w tym przypadku nie będzie to miało nic wspólnego z wymienionymi. Nasz dzisiejszy bohater jest całkowitym tego przeciwieństwem. Zamiast siać zło dookoła, kot o imieniu Lucyfer niesie dobro i pomaga innym.

Jeśli zainteresował Cię wstęp, to zachęcamy do przeczytania dzisiejszego tekstu, poświęconego czarnemu kotu o imieniu Lucyfer. Jego koci los poddał go ciężkiej życiowej próbie, ale nasz bohater wiedział jak z niej wybrnąć.

Pomimo tego, że jest on jedynie zwierzakiem, to stał się propagatorem życiowego motto “Jeżeli życie daje Ci jedynie kwaśne cytryny, to należy zrobić z nich lemoniadę”.

Lucyfer i historia jego wypadku

Lucyfer został odnaleziony na ulicy przez personel kliniki weterynaryjnej i od tamtego momentu w niej mieszkał na stałe. W chwili odnalezienia kotek nie potrafił chodzić, ponieważ został przytrzaśnięty drzwiami i miał uszkodzony rdzeń kręgowy.

Pomimo że zwierzak otrzymał natychmiastowe leczenie i pomoc specjalistów, to uraz okazał się na tyle poważny, że stracił on całkowicie czucie w tylnej parze łapek.

niepełnosprawny kot

Lucyfer od zawsze wykazywał ogromną chęć do życia i był przyjacielsko nastawiony do absolutnie każdego, niezależnie czy mowa o ludziach czy o zwierzętach. Jego mentalność sprawiła, że dostał swoją własną pracę w klinice weterynaryjnej.

Lucyfer i jego praca w klinice weterynaryjnej

Ten dzielny kot nigdy nie lamentował nad swoim losem, pomimo tego, że został częściowo sparaliżowany. Otrzymał swój własny wózek inwalidzki i bardzo szybko nauczył się z niego korzystać. Patrolował korytarze i zakamarki kliniki, witając ciepło nowych pacjentów.

Pracownicy instytucji bardzo szybko zorientowali się, że Lucyfer niesie wsparcie dla innych chorych zwierząt. Wydawało się, że daje im duże wparcie i poprawia stan ich umysłów, co znacząco przyśpiesza rekonwalescencję.

W ten właśnie sposób opisywany czarny kot na wózku inwalidzkim dostał swoją własną posadę w klinice. Stał się członkiem zespołu, który pomagał zwierzętom po wypadkach, które stały się kalekami i pokazywał im, że jest o co walczyć niezależnie od tego, jak poważny jest ich obecny stan.

Zawsze najpierw podchodził do klatek ze zwierzętami, sprawdzając nieśmiało jaka jest ich reakcja (czasami psy i koty nie dogadują się zbyt dobrze, a Lucyfer doskonale o tym wiedział). W chwili, gdy kot nawiązał pozytywną więź z nowym pacjentem, weterynarze otwierali klatkę i pozwalali Lucyferowi w niej przebywać przez jakiś czas.

Kot leży na stole u wtwerynarza

Kot kładł się na swoim boku i dotykał zwierzęta delikatnie swoimi łapkami, próbując nieśmiało się z nimi bawić. Chore zwierzę zazwyczaj odpowiadało na takie zachowanie w sposób na jaki pozwalał ich stan zdrowia. Wszystko to podnosiło pacjentów na duchu i znacząco przyśpieszało proces powrotu do zdrowia.

Dla tych zwierząt, dla których nie było już ratunku – Lucyfer okazywał się tym, który pomagał im odejść spokojnie, łagodząc ich ból i strach.

Lucyfer to pracownik uniwersalny i wielozadaniowy

Czy ktokolwiek z Was uważa, że niepełnosprawność jest problemem przy znalezieniu pracy? Lucyfer jako niepełnosprawny kot posiada aż dwie! Poza opieką i wsparciem okazywanym innym pacjentom Lucyfer stał się również obrazem marketingowym całej kliniki weterynaryjnej!

Był on modelem w wielu różnych kampaniach promocyjnych, osiągając bardzo duży sukces. Zostało zrobionych wiele zabawnych lub urzekających zdjęć, które przedstawiają naszego dzisiejszego bohatera.

Na oficjalnej stronie internetowej kliniki został umieszczony wywiad z kotem. Dziennikarz zapytał kota, czy uważa siebie za kogoś wyjątkowego. Oto odpowiedź:

„Nie, absolutnie nie czuję się gwiazdą. Jestem jedynie skromnym kotem, który czuje się jak człowiek. Chciałbym gorąco podziękować klinice za szansę pracy i możliwości pomagania innym zwierzętom”

Do materiału zostało załączone zdjęcie Lucyfera. Na innym zdjęciu Lucyfer ma na głowie plastikową koronę i opis: „No dobrze, muszę przyznać, że czasem noszę koronę…i bardzo to lubię!”

Poczucie humoru kota jest niezwykle unikatowe. Poza podnoszeniem chorych zwierząt na duchu i okazywaniu im uczucia, nasz kot oferuje wiele rzeczy, z których ludzie powinni czerpać. Jego nastawienie odpowiada zwrotowi: „Jeżeli płaczesz, bo nie możesz dostrzec słońca, to uronione łzy nie pozwolą Ci ujrzeć gwiazd”

Wielkie dzięki Lucyferze. Za Twoją bardzo ważną i cenną lekcję życia.

Źródło zdjęć: rolloid.net