Dziecko pisze list do zmarłego psa i otrzymuje odpowiedź

12 kwietnia, 2021
Podnoszące na duchu historie, takie jak ta, przypominają o ogromnym wpływie, jaki psy rodzinne mogą mieć na nasze życie.

Powiedzenie dziecku, że jego zwierzak umarł, może być jedną z najtrudniejszych rzeczy. I tak jak nasze zwierzę jest dla nas jak każdy inny członek rodziny, tak dla małego dziecka jest jego przyjacielem, towarzyszem zabaw i rodzeństwem. Maluchy nie rozumieją znaczenia śmierci. Podnoszące na duchu historie, takie jak ta, przypominają o ogromnym wpływie, jaki psy rodzinne mogą mieć na nasze życie. W dzisiejszym artykule opowiemy o małym chłopcu, który postanowił napisać list do zmarłego psa.

Jasne, niektórzy twierdzą, że nie należy wymyślać historii, aby złagodzić tę sytuację. Jednak inni nie zgadzają się z tą radą, ponieważ pies z pewnością był dla dziecka czymś więcej niż tylko zwierzęciem domowym. Mama Luke’a należy do tej drugiej grupy.

Luke to 3-letni chłopiec, który pogrążył się w smutku, gdy zmarł jego beagle, Moe. Matka chłopca nie wiedziała, jak go uspokoić.

Zaproponowała więc napisanie listu do zmarłego psa. I chłopiec otrzymał odpowiedź! Chcesz wiedzieć, co pies odpowiedział Luke’owi? Czytaj dalej, a poznasz prawdziwą historię, która podnosi na duchu!

List Luke’a do jego zmarłego psa, Moe

Pochłonięta rolą mama Luke’a podała synowi adres psa w psim niebie: „Moe Westbrook, Dog Heaven, 1st Cloud”(tł.: Psie Niebo, Pierwsza chmura).

Plan matki polegał na wyjęciu listu ze skrzynki pocztowej przed przybyciem listonosza, ale koniec końców kobieta zapomniała to zrobić. List od Luke’a, który jego mama napisała tak, jak dyktował, brzmiał następująco:

„Moe, wyszedłeś bez pożegnania, ale mama powiedziała mi, że musisz iść do nieba. Myślę, że będzie Ci tam miło i że będziesz tam szczęśliwy, ale bardzo za Tobą tęsknię.

Mama powiedziała mi, że nie możesz wrócić, ale chcę Ci powiedzieć, że ​​naprawdę lubiłem z Tobą mieszkać i zawsze będę tęsknić za zabawą z Tobą, tak jak to robiliśmy wcześniej. I chociaż Cię tu nie ma, zawsze będziesz moim przyjacielem.

Kocham Cię,

Luke”

Mama nie mogła powstrzymać łez, gdy pisała te szczere słowa swojego 3-letniego syna. Włożyła list do koperty, przykleiła znaczek i włożyła do skrzynki pocztowej, aby w oczach Luke’a listonosz go zabrał i wysłał.

Sfrustrowana mama żałowała, że ​​zapomniała wziąć list, ale nigdy nie przypuszczała, że ​​otrzyma odpowiedź.

Odpowiedź od psa Luke’a

W ciągu kilku dni Luke otrzymał list wysłany z adresu „Moe Westbrook, Dog Heaven, 1st Cloud”. Mama Luke’a była niezwykle zaskoczona i zdziwiona. To nie było możliwe! Zaciekawiona, a jednocześnie przestraszona, otworzyła list, w którym było napisane:

„Jestem w psim niebie, bawię się cały dzień i jestem szczęśliwy.

Dziękuję, że mogliśmy być przyjaciółmi. Kocham Cię Luke’u.

Moe. ”

Kiedy mama przeczytała list od Moe do Luke’a, chłopiec się rozchmurzył – w końcu wiedział, że jego przyjaciel ma się dobrze i nadal go kocha. Ale, jeśli chodzi o mamę Luke’a, pozostało jeszcze jedno – dowiedzieć się, kto napisał list.

Kto napisał list od zmarłego psa?

Niewątpliwie odpowiedzi należało szukać na poczcie w mieście, w którym mieszkali Luke i jego mama. I tam właśnie zmierzała matka Luke’a.

Nie było wielu listonoszów, którzy zajmowali się tym obszarem, więc kiedy już miała listę, musiała tylko porozmawiać jeden po drugim, czy to on lub ona odpowiedziała na list od małego Luke’a.

Zina Owens okazała się tajemniczą bohaterką tej pięknej historii. Zina, pracująca jako listonosz, kiedy zobaczyła list Luke’a, nie mogła powstrzymać emocji i postanowiła, że ​​musi zrobić coś, by uspokoić małego chłopca. Napisała więc odpowiedź, która rozweseliła Luke’a.

Chłopiec i pies razem czytają

Mama podziękowała jej za miły i bezinteresowny gest, na co Zina odpowiedziała:

„Świat jest pełen złych wiadomości, które nie wydają się mieć znaczenia dla innych, o ile ich bezpośrednio nie dotyczą. Odrobina altruizmu i człowieczeństwa może uczynić świat lepszym miejscem, gdzie mogą mieszkać szczęśliwsi ludzie. Chciałam tylko uczynić Twojego syna trochę szczęśliwszym, a jednocześnie sama być trochę szczęśliwsza. Dziękuję Wam za to.”.

Zdjęcie główne pochodzi ze strony www.lasexta.com